Pad talerza w DD502

Elektryczne zestawy perkusyjne (E-drums) - ich główne elementy i osprzęt

Pad talerza w DD502

Postprzez jaszczykowski » 23 Wrz 2008 20:46

Witam. To mój pierwszy post tutaj. Dotychczas tylko czytałem, jednak problem który pojawił się podczas grania na niesławnym Fame DD502 przerasta mnie.
Pady talerzy w owym modelu mają kształt zbliżony do wycinka kołowego, gdzieś w połowie odległości od krawędzi przyklejono od spodu piezo-buzzer. Pad ma niską czułość, na tyle niską że trzeba stuknąć niemal dokładnie w miejsce buzzera aby wysterować moduł. Obszar poprawnego wysterowania oceniam na koło o średnicy 2 no może 3 cm. Stuknięcie poza owocuje gwałtownym spadkiem napiecia wyjściowego z buzzera. Pad zwyczajnie gubi niektóre, zwłaszcza słabsze, stuknięcia. O ile w przypadku Crasha czy w mniejszym stopniu Ride nie jest to problem aż tak istotny tak w przypadku hi-hata (czy też hi-hatu:) ma dla mnie duże znaczenie.
Kiedyś podejrzałem jak zbudowane są w środku pady talerzy Alesis DM5 Kit. Mają one kształt koła. Zawerają w swej konstrukcji cztery jednakowe buzzery połączone równolegle zaś ich położenie względem punku zawieszenia wygląda jakoś tak:
Kod: Zaznacz wszystko
  *
   
  x

* * *

* - buzzer
x - pkt zawieszenia

Te pady bardzo dobrze reagowały na uderzenie. Wyłapywały nawet te najcichsze.

Idąc po najmniejszej linii oporu dokleiłem po dwa buzzery do padów HH i ride i połączyłem je równolegle do tego jedynego który już był oryginalnie. Czułość znacznie się zwiększyła podobnie jak obszar który przyjął kształt trójkąta nieco większego od tego którego wierzchołki wyznaczają punkty podklejenia blaszek piezo.
Problem pojawił się podczas grania dwójek (z definicji cichszych od uderzeń pojedyńczych). O ile na ride wszystkie są poprawnie wyłapywane i odgrywane przez moduł o tyle HH dalej są gubione. Zamiana padów nic nie daję. Myślałem że może ja je gram nieporawnie (do tzw. zawodowstwa bardzo mi daleko :) ale nie. Tremola dwójkowe ppllppll....(nie dociskowe) na werblu czy tomach brzmią ładnie i niegdy nie zdarzyło się by znikło któreś stuknięcie. Podobnie na ride. Eksperyment polegający na podłaczeniu pada bębnowego pod wejście HH pogłębił jeszcze moją dezorientacje - również nie miało miejsca zjawisko gubienia uderzeń.
Podsumowując. Podczas grania dwójek:
1. bębny i ride reagują poprawnie niezależnie czy do wejścia modułu podpinam pad bębnowy czy zmodyfikowany talerzowy. (Pad talerza wpięty w wejście snare czy pad bębna wpięty w wejście ride)
2. hihat gubi uderzenia gdy do wejścia modułu podpinam pad talerzowy. Gdy podpinam pad z membraną nie gubi.
Bardzo proszę mądrzejszych ode mnie o jakieś rady i sugestie. Moduł nie posiada regulacji velocity curve ani żadnej innej oprócz głośności konkretnego padu.

P.S. Fame DD502 pomimo swojego bardzo słabego modułu, jest wdzięcznym obiektem do eksperymentów czy przeróbek. Najprostsza z nich to założenie naciągu siateczkowgo na pad stopy oraz wywalenie stamtąd oryginalnych bebechów i zastąpienie ich własnymi DIY. U mnie pad stopy jest najcichszy z całego zestawu, a wiem że ma to niebagatelne znaczenie np. gdy ktoś ćwiczy w domu.
Pozdrawiam Forumowiczów
Marcin[/b]
jaszczykowski
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Wrz 2008 18:39

Pad talerza w DD502

Reklama

Reklama
 

Postprzez kubamajer » 25 Wrz 2008 02:58

Witaj Marcin

Ciekawa sprawa z tym padem, ale skoro piszesz że moduł nie posiada żadnej regulacji parametrów, to ja nie czuję się za bardzo w stanie pomóc. Możemy pogdybać, ale nawet nie widziałem tego sprzętu nigdy.
Ciekawy jestem czy po podłączeniu czynela Rollanda lub Yamahy również wystąpiłby ten problem - podejrzewam że to całkiem możliwe.

Prawdopodobne jest, że tzw. fabryczne dostrojenie może być w kanale hihatu obliczone na mało subtelne "granie", za czym przemawiałby fakt braku regulacji jakichkolwiek parametrów, więc jest to ustawione "bezpiecznie" tak, żeby nie łapało przesłuchów i dlatego gubi dźwięki. Pozostaje - myślę - dłubać samemu w module o ile trochę jesteś w przyjaźni z elektroniką.
Ja niestety nie miałem przyjemności zagłębić się nigdy w tajniki konstrukcyjne modułów, jedynie w padach dłubałem z jakimiś wynikami. Podejrzewam, że to są dość proste urządzenia, ale podstawy jakieś trzeba mieć. Jeśli jesteś "elektroniczny" i masz czas i jakiś miernik, to myślę że można śmiało rozkręcać to pudełko.. :), z tym że jakby coś, to nic nie mówiłem :D.
Zerknąłbym jeszcze, jakie przetworniki są w elementach które dobrze działają w kanale hihatu - może coś się nasunie. Acha - co do umocowania buzzera na twardym padzie, to mają znaczenie pewne szczegóły. Gdzieś to tutaj opisywałem, nie pamiętam - może w wątku kolegi Dzwonka, trzebaby poszukać, ale dużo nie ma do przejrzenia. Chodzi o to, żeby buzzer mógł "pracować" - nie może być cały na sztywno zalany jakimś klejem.

Pozdrawiam
kubamajer
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 187
Rejestracja: 09 Maj 2005 23:18
Miejscowość: nadal Warszawa

Postprzez jaszczykowski » 25 Wrz 2008 21:15

Hmmm. Zdaje się, że masz racje. Wejscie HH ustawione jest "na sztywno" w ten sposób by nie łapało przesłuchów. Za tą teorią przemawia fakt, że pojedyńcze ciche stuknięcia nie są gubione.
Rozbiorę moduł. O ile się orientuję to przed blokiem cyfrowym każdego kanału odpowiedzialnym za odtwarzanie próbek znajduje się analogowy blok formowania impulsów idących z pada. Zazwyczaj to op-amp (lub kilka) z dołączonymi elementami biernymi. Porównam wartości tych elementów na poszczególnych wejściach. Gorzej jeśli owy blok formowania zaszyty jest w strukturę jakiegoś scalaczka wraz z blokiem cyfrowym i pamięcią próbek. Wtedy kiszka.
Co do padów to w czynelach buzz dołączony jest bezpośrednio do gniazda jack. W bębnie basowym poprzez dzielnik napięcia złożony z rezystorów 47k/150k, zaś w tomach i werblu poprzez dzielnik 51k/1M.
Dziwne, że wcześniej na to nie wpadłem - ale być może to, że pad z membraną podłączony do HH działa poprawnie wynika z obecności owego dzielnika nie zaś z konstrukcji samego pada.
Pady mają szalenie przymitywną konstrukcję. Na tyle, że wymiana naciągów na siateczki wymagała wybebeszenia ich i zrobienia wszystkiego od nowa. Podróżując wgłab począwszy od membrany mamy warstwę gumy grubości 2mm, metalową płytę 1mm, druga płytę z tworzywa o sporo mniejszej średnicy doklejoną do metalowej za pomocą promieniście rozmieszczonych paseczków piankowej taśmy dwustronnej i w końcu warstwę gąbki. Buzzer przyglucono do płytki z tworzywa. Fakt - tu buzz może pracować dzięki owym paseczkom pianki. W czynelach przyglucono go na sztywno, ale na jedną kropelkę epoxy, tak że nie jest cały zalany ową żywicą
PeZetDeeR
jaszczykowski
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Wrz 2008 18:39

Postprzez kubamajer » 26 Wrz 2008 19:35

Zmiana mocowania buzzera może pomóc, ale do modułu bym zajrzał, tym bardziej, że wiesz co to dzielnik napięcia :lol:.

Noo, chętnie poczytam dokąd udało się zajść.


Pozdrawiam
kubamajer
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 187
Rejestracja: 09 Maj 2005 23:18
Miejscowość: nadal Warszawa

Postprzez jaszczykowski » 03 Paź 2008 20:37

No dobra, otwieram pacjenta...
To na 100% kwestia modułu. Po przypisaniu dzwięku zamkniętego hihata do każdego innego wejścia problem znika. Bo trzeba Wam wiedzieć drodzy forumowicze że oprócz regulacji głośności mozna w DD502 przypisywać jeszcze próbki do wejść oraz (co jest już wg mnie zbędną ekstrawagancją i technologicznym rozbuchaniem) tworzyć własne zestawy perkusyjne.
Tak wiec - kolba w dłoń i miernik na "ON"

KISZKA. Bez schematu ani dudu...
Wnętrze składa się z 3 płytek połączonych elastycznymi wielożyłowymi taśmami. Na jednej mamy kilka scalaków - w tym specjalizowany procesor ARM oraz masę mikroskopijnych elementów smd, na drugiej zamontowano wyświetlacz, pstryczki, diody led i potencjometr głośności, na trzeciej gniazda jack. Każde gniazdo wejściowe uzupełniono diodą i maleńkim dławikiem. Diody i dławiki takie same, dalej sygnały idą na taśmę i taśmą do głównej płytki z procesorem. Tam zaraz przy gnieździe taśmy mamy serie jednakowych kondenastorów 100nF a dalej dostałem oczopląsu próbując prześledzić przebieg ścieżek.
Te wstępne oględziny wykazały, że tor analogowy każdego wejścia jest taki sam więc chyba za takie a nie inne zachowanie hh odpowiada algorytm zaszyty w procesorze lub inne elementy na głównej płytce których nie jestem w stanie sprawdzić czy tam pomierzyć.
Schemat mógłby wiele wyjaśnić. Kiedyś przeglądałem stronkę ze schematami popularnych urządzeń do produkcji dźwięku taakich jak roland TB303 i podobnych obiektów kultu. Nie moge jednak jej znaleźć, nie sądzę też żeby był tam "mój" schemat.
jaszczykowski
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Wrz 2008 18:39

Postprzez kubamajer » 05 Paź 2008 14:17

Ale co, działasz jeszcze?
Z tym scalakiem to cholera wie, może i rzeczywiście ma dopiero w środku to czego szukasz.
kubamajer
Site Admin
Site Admin
 
Posty: 187
Rejestracja: 09 Maj 2005 23:18
Miejscowość: nadal Warszawa

Postprzez jaszczykowski » 06 Paź 2008 23:30

Przeprogramuje dziada. To układ dedykowany do audio (wogóle do szybkich procesów) ale da się. Tylko muszę sczytać z niego piewowotny kod, zaanalizować który jego fragment odpowiada za to co mi nie pasi i zmienić.
Na chwilę obecną nie wierze że to się uda i pewnie lepiej dać inny moduł, ale poprubuję...Przede wszystkim trzeba przestudiować kartę katologową układu.
Jakby kto miał alesisa moduł na zbyciu to niech da znać :(
jaszczykowski
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Wrz 2008 18:39

Postprzez jaszczykowski » 10 Paź 2008 21:46

Za trudne. Odpuszczam :(
jaszczykowski
Nowicjusz
Nowicjusz
 
Posty: 5
Rejestracja: 21 Wrz 2008 18:39


Wróć do Pady, Triggery, Moduły

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników

cron